Amsterdam

Kataczyna Goniec / Marian Opania

dm am
Jest port, wielki jak świat, co się zwie Amsterdam
B A
Mary narze od lat pieśni swe nucą tam.
dm am
Jest jak świat wielki port, mary narze w nim śpią.
B A dm
Jak da leki śpi fiord nim szum fal zbudzi go.

G# f#m
Jest port wielki jak świat mary narze w nim mrą
c#m G#
umie raja co świt pijąc piwo i klnąc
B am
Jest port, wielki jak świat, co się zwie Amsterdam.
B A dm A dm
Mary narze od lat nowi rodzą się tam.

dm am
Mary narze od lat złażą tam ze swych łajb
B A
Obrus wielki jak świat czeka ich w każdej z knajp
dm am
Obna żają swe kły chcące wgryźć się w tę noc
B A dm
W białe podbrzusza ryb, spasły księżyc i w noc

G# f#m
Do łapcz ywych ich łap wszystko wpada na żer
c#m G#
Tłuszcz ska puje -kap, kap, z rybich wątrób i serc
B am
Potem pi jani w sztok w mrok od chodzą spod miech
B A dm A dm
A z be bechów ich w krąg płynie czkawka i śmiech

dm am
Jest port, wielki jak świat, co się zwie Amsterdam
B A
Mary narze od lat tańce swe tańczą tam
dm am
Lubią to bez dwóch zdań, lubią to bez zdań dwóch
B A dm
Gdy o brzuchy swych pań ocierają swój brzuch

G# f#m
Potem buch kogoś w łeb, aż na dwoje mu pękł
c#m G#
Bo wy brzydzał się kiep na har monii mdły jęk
B am
Akor deon też już wydał ostatni dech
B A dm A dm
I znów obrus, tłuszcz, znów czkawka i śmiech

dm am
Jest port, wielki jak świat, co się zwie Amsterdam
B A
Mary narze od lat zdrowie pań piją tam
dm am
Pań tych zdrowie co noc, piją grudzień czy maj
B A dm
Które za złota trzos otwie rają im raj.

G# f#m
A gin, wódka i grog, a grog, wódka i gin
c#m G#
Rozpa lają im wzrok, skrzydeł przydają im
B am
Żeby na skrzydłach tych, mogli wzlecieć hen, tam
B A dm A dm
Skąd się pluje na świat i na port mster dam.

2026 I 16: